Bez czarny, czarny bez

Pamiętam nasz dziecięcy ‘domek’ usytuowany pod śmierdzącymi gałęziami czarnego bzu. Ależ wtedy go nie znosiłam. Nie dość, że roztaczał paskudną woń przy każdorazowym trąceniu gęstych i grubych pędów, to jeszcze straszył czarnymi i trującymi owocami, których zjedzenie prosto z krzaka groziło śmiercią! Tamto groźne krzaczysko stoi do dziś, tylko jest parę razy większy, a ja mam całkiem inne podejście do tematu 😉

Czarny bez na krzaku

Z czarnym bzem wiąże się mnóstwo zabobonów i wierzeń ludowych. Bez uważano za roślinę magiczną, a ludowe zielniki podają, że ta roślina odgrywała zadanie przydomowej apteki. Mitologia związana z czarnym bzem jest bardzo bogata i z pewnością ma swoje uzasadnienie w jego faktycznej mocy. Ja nie będę się rozwodzić nad historią, którą można włożyć między baśnie. Interesują mnie fakty, jeśli Ciebie też, to zapraszam do zgłębienia tematu.

O czarnym bzie – w skrócie i ogółem

Najważniejsze korzyści wynikające z potencjału czarnego bzu to:

  • ogólne wzmacnianie układu odpornościowego na działanie bakterii i różnych infekcji,
  • spowalnianie rozwoju nowotworu w organizmie,
  • regulacja procesów trawiennych,
  • zapobieganie rozwojowi cukrzycy,
  • redukcja bólu i dolegliwości związanych z chorobami autoimmunologicznymi,
  • pomoc przy utracie wagi,
  • zmniejszanie ciśnienia krwi,
  • pomoc w walce z alergiami,
  • pielęgnacja skóry.

W trosce o nasze zdrowie i urodę możemy użyć kwiaty, liście, korę i owoce. Z tych surowców możemy sporządzić wspaniałe herbatki i masę innych przetworów głównie do użytku wewnętrznego. Jest jednak kilka zasad. Jak już wcześniej wspomniałam czarny bez może spowodować trochę problemów jeśli jest niewłaściwie używany. Znam kilka przypadków: zatrucie pokarmowe surowymi owocami prosto z drzewa (rolnik pracując w polu w czasie upału, odczuwał ogromne pragnienie, a nie miał nic, czym mógłby je ugasić, więc świadomy niebezpieczeństwa zjadł trochę), zatrucie pyłkiem kwiatów (osoby cały dzień zbierające kwiaty na suszenie, cały czas miały styczność z unoszącym się pyłkiem, skończyło się to biegunkami, wymiotami, a nawet zapaleniem oskrzeli), wiosną, młode pędy można zjadać np. dusząc pokrojone w kawałki i traktować jako dodatek do posiłków, niestety surowe zjedzone w nadmiarze powodują typowe objawy zatrucia – znam z autopsji). Dziś wiem, że żadna z części bzu czarnego nie może byś spożywana na surowo!

Szkodliwe substancje zawarte w bzie czarnym

Glikozydy – w ciele człowieka uwalniają kwas pruski, czyli cyjanowodór. Spotkamy je w całej surowej roślinie, prawie wszystkie ulegają rozkładowi podczas obróbki cieplnej lub suszenia. Te, co pozostają mają działanie napotne. Glikozydy blokują enzymy wydzielane przez tkanki, to z kolei powoduje znaczne utrudnienie, a nawet zahamowanie transportu tlenu do tkanek.

Zasady bezpieczeństwa przy użytkowaniu czarnego bzu

  • zbierać w pełni dojrzałe owoce, czy rozkwitnięte kwiaty
  • aby zneutralizować niepożądane działanie bzu, części rośliny należy suszyć lub poddać obróbce termicznej
  • zachować zdrowy rozsądek – np. jeśli jesteś początkującym zjadaczem dzikich roślin; jeśli nie jesteś pewien czy możesz spożywać produkty z bzu, zwłaszcza w przypadku przyjmowania leków – najlepiej skorzystać z konsultacji z lekarzem, tak samo kobiety w ciąży lub/i karmiące piersią; a także w przypadku jakichkolwiek innych wątpliwości należy zachować ostrożność.
  • Czarny bez może przynieść wiele problemów osobom z chorobami układu moczowego, z powodu jego diuretycznych właściwości. W takim przypadku konieczna konsultacja z lekarzem.

Wartość odżywcza czarnego bzu

Krótko mówiąc, czarny bez to odżywcza bomba! Czarny bez zawiera pokaźną ilość polifenoli, np. biologicznie czynne flawonoidy. Znajdziemy je bezpośrednio pod korą, w zielonych liściach i łodygach. Z kolei w dojrzałych owocach występują barwniki z grupy antocyjanów, które nadają im charakterystyczne czarnofioletowe zabarwienie. Flawonoidy stabilizują witaminę C, dzięki którym nasz organizm ma wspaniałe warunki do jej wchłaniania. Nasze ciało jest wtedy doskonale uzbrojone przeciw infekcjom bakteryjnym czy wirusowym i może je świetnie zwalczać w razie potrzeby. Flawonoidy działają też przeciwskurczowo i moczopędne.

W czarnym bzie znajdziemy istne pokłady beta-karotenu (prowitaminy A), ten z kolei reguluje przemianę materii i przyczynia się do wzmocnienia układu odpornościowego. Jest silnym antyoksydantem, który obniża aktywność wolnych rodników. Zapobiega również rozwojowi raka płuc, jelit, piersi i skóry. Chroni skórę przed oparzeniami słonecznymi i opóźnia procesy je starzenia.

W poszczególnych częściach drzewa czarnego bzu znajdziemy wiele ważnych dla naszego organizmu związków: witaminy z grupy B (tiaminę, ryboflawinę, niacynę, kwas pantotenowy, pyriodyksynę, kwas foliowy i biotynę), kwasy organiczne, cholinę, garbniki, olejki eteryczne, sole mineralne, antocyjany, cukry, pektyny, witaminy A, B1, B2, C, enzymy i biopierwiastki (jod). Ze składników mineralnych występujących w owocach czarnego bzu najwięcej znajdziemy potasu. Ale też sód, wapń, fosfor, magnez, chlor, niewielkie ilości żelaza, ale sporo selenu.

Zawartość witamin i składników mineralnych występujących w czarnym bzie może się wahać w zależności od klimatu, warunków glebowych, warunków przechowywania i przetwarzania poszczególnych części rośliny, itd. Należy też mieć na uwadze, że czarny bez absorbuje z gleby znaczne ilości składników mineralnych, dlatego też roślina rosnąca przy drodze uczęszczanej przez samochody (itp.) może zawierać szkodliwe związki np. związki ołowiu. Najlepiej pozyskiwać sobie części rośliny z terenów dzikich, czystych.

Korzyści zdrowotne wynikające ze stosowania czarnego bzu

Wpływ czarnego bzu na procesy trawienne. Czarny bez jest pełen błonnika, który reguluje wypróżnianie, zmniejsza wzdęcia. Dzięki błonnikowi przyswajalność składników odżywczych z innych pokarmów jest lepsza.

Wpływ czarnego bzu na układ krążenia. Nie jest niezrozumiały związek warzyw i owoców i zdrowia serca. Czarny bez współdziała w procesach eliminacji z ciała ‘złego’ cholesterolu i robi miejsce dla tego ‘dobrego’. To może pomóc zmniejszyć ryzyko wystąpienia miażdżycy i innych problemów sercowo – naczyniowych. Wysoki poziom potasu chroni serce poprzez rozluźnienie napięcia naczyń krwionośnych i tętnic. Potas działając rozszerzająco na naczynia krwionośne zmniejsza ciśnienie krwi i pomaga naszemu sercu w zachowaniu zdrowia.

Wpływ czarnego bzy na układ oddechowy. Sok z czarnego bzu to świetny wybór w walce z bólem gardła, katarem, zapaleniem oskrzeli, (ogólnie z przeziębieniem), czy innym problemem układu oddechowego. Bioflawonoidy zawarte w takim syropie łagodzą stany zapalne i podrażnienia, dodatkowo działają jako środek wykrztuśny, ułatwiając odkrztuszanie flegmy z płuc. Sok z czarnego bzu jest także zalecany osobom cierpiącym na astmę.

Wpływ czarnego bzu na system immunologiczny (odpornościowy) organizmu. W tej kwestii czarny bez jest mistrzem. Posiada właściwości antybakteryjne, przeciwdziała wszelkim infekcjom, jest bardzo często najlepszą bronią przeciw grypie i chorobie przeziębieniowej itp. Czarny bez działa już podczas infekcji, ale lepiej oczywiście zapobiegać wcześniej, zażywając preparaty z czarnego bzu zanim pojawi się problem. Czarny bez znajduje zastosowanie w chorobach autoimmunologicznych, działa nawet łagodząco na niektóre objawy i cierpienia związane z AIDS.

Czarny bez, a cukrzyca. Niektóre ze składników czarnego bzu o działaniu antyoksydacyjnym działając bezpośrednio na trzustkę regulują poziom insuliny i glukozy i pomagają ustabilizować ogólne zdrowie diabetyków. Czarny bez ma wspaniałe działanie zapobiegające rozwojowi cukrzycy i hamujące procesy jej postępowania.

Czarny bez, a zdrowie kości. Czarny bez będąc bogatym w związki antyoksydacyjne i przeciwzapalne, pomaga łagodzić ból stawów związany ze stanami zapalnymi. Wysoki poziom składników mineralnych pomaga w regeneracji stawów i kości, pomaga w rozwoju nowej tkanki kostnej. Dzięki tym wszystkim właściwościom czarnego bzu możemy uchronić się przez osteoporozą, już zawczasu mając na względzie stan gęstości swoich kości.

Czarny bez w pielęgnacji i zdrowiu skóry. Nasz bohater ma wiele zastosowań w kosmetyce. I w tej kwestii znajdą swoje miejsce wspomniane wcześniej bioflawonoidy. Działanie przeciwutleniające połączone ze znaczną ilością witaminy A idealnie zapobiega zmarszczkom lub je niweluje, to wspaniała wiadomość dla pań w okresie menopauzy. Przeciwdziała powstawaniu przebarwień na skórze i pomaga usunąć już istniejące. Czarny bez poprawia ogólny wygląd skóry, dodając jej blasku. Przy tym pamiętajmy, że działać na skórę najlepiej od wewnątrz, czyli po prostu spożywając przetwory z czarnego bzu. Ale nie tylko. Pomysły poniżej.

Czarny bez w odchudzaniu. Wysoki poziom błonnika w połączeniu z podwyższonym przez czarny bez metabolizmem przyspieszy efekt odchudzania. Zaś ogromna ilość substancji odżywczych (minerałów i witamin) działa regenerująco na organizm, który walczy z nadmiarem tkanki tłuszczowej. Czarny bez zawiera sporo błonnika, który daje uczucie pełności i dodatkowo zawiera nie wiele kalorii.

Wszelkie swoje działania samoleczenia najlepiej konsultować z lekarzem, aby mieć pewność, że nie zaszkodzimy sobie.

Czarny bez suszony

Czarny bez – ciekawostki i fakty

Ma silniejsze działanie antywirusowe od Echinacei.

Skuteczny przeciwko ptasiej grypie (Zakay-Rones et al 1995).

Bezkonkurencyjny w walce z wirusami (skutecznie przeciwdziała grypie), jako przeciwutleniacz (dwa razy silniejszy od żurawiny).

Przez Rzymian był używany do farbowania włosów.

Skąd wziąć czarny bez

Osobiście polecam własnoręczne zbiory z dzikich i czystych stanowisk. Wtedy mamy pewność, że to, co jemy jest maksymalnie wartościowe i nie szkodliwe. Jednak obecnie poszerza się gama preparatów z czarnego bzu, dostępnych komercyjnie. W formie syropów, soków, tabletek, herbatek, itd. Plusy są takie, że łatwo je dostać i są od razu gotowe do użycia. W moim odczuciu minusów jest trochę więcej: nie wiemy jak i skąd były zbierane, jak transportowane, jak przechowywane przed przetworzeniem, często zawierają konserwanty, które niekoniecznie wnoszą korzyść dla naszego zdrowia, poza tym rozleniwiają 😉

Przepisy z użyciem czarnego bzu

Syrop z kwiatów czarnego bzu

  • 50 dobrze rozwiniętych baldachów kwiatów czarnego bzu
  • 2 l wody
  • 1-2 kg cukru (według ludowych przepisów, ale można dać mniej cukru, lub zastąpić go ksylitolem)
  • sok wyciśnięty z 5 cytryn lub 20 g kwasku cytrynowego

Kwiaty odcinam od zielonych łodyżek i wkładam do garnka. Zagotowuję wodę i zalewam nią kwiaty, uciskam jeśli potrzeba, tak aby wszystkie były zanurzone. Odstawiam na ok 12 godzin. Następnie wyciskam wodę z kwiatów (te wyrzucam), dodaję do wody resztę składników. Rozpuszczam cukier. Potem wszystko zagotowuję i od razu (nie gotuję dłużej) przelewam do wyparzonych słoiczków czy butelek.

Należy pamiętać, że cukier to naturalny konserwant, ksylitol nie jest nim, więc taki syrop może się nam popsuć.

Możemy eksperymentować z ilością kwiatów i cukru, aż znajdziemy odpowiednie dla nas proporcje.

Konfitura z czarnego bzu

  • 0,5 kg owoców czarnego bzu, dojrzałych, oczyszczonych ze wszelkich ogonków i umytych
  • 300 g pokrojonych jabłek
  • 300 g cukru
  • sok z 2 cytryn lub 10 g kwasku cytrynowego

Owoce bzu oczyszczam i płuczę pod bieżącą wodą. Wkładam do garnka razem z obranymi i rozdrobnionymi jabłkami, dodaję ok pół szklanki wody, żeby się nie przypaliło, zasypuję cukrem. Powoli podgrzewam, aż do zagotowania, często mieszając. Dodaję kwasek cytrynowy lub sok z cytryny. Wszystko smaży się powoli, aż konfitura straci 1/3 swojej objętości. Przekładam do wyparzonych słoiczków. Dla większej pewności możesz zapasteryzować, ja ten krok pomijam. I gotowe.

Konfitura z czarnego bzu

Pestki zawarte w owocach dodają ciekawej chrupkości naszej konfiturze. To w nich zawarte są substancje trujące, ale unieszkodliwiamy je podczas obróbki cieplnej. Jeśli nie lubisz pestek możesz przetrzeć jagody przez sitko i dopiero potem dodać jabłka.

Kompleksowy ekstrakt z czarnego bzu z dodatkami

  • 0,5 l suszonych lub świeżych owoców czarnego bzu
  • 0,25 l nalewki z dzikiej róży 40 %
  • 0,25 l spirytusu 95 %
  • 25 ml miodu

Dodatkowo:

  • 15 goździków (rozdrobnić lub zmielić)
  • 5 gwiazdek anyżu (rozdrobnić lub zmielić)
  • łyżka cynamonu (najlepiej świeżo zmielonego)
  • pół szklanki suszonych kwiatów lipy lub czarnego bzu

Alkohole łączę i rozpuszczam w nich miód. Zalewam tym resztę składników i mieszam. Odstawiam na 6 tygodni w ciepłe miejsce i mieszam co dzień. Wszystkie składniki muszą być zanurzone w roztworze, jeśli tak nie jest, należy dodać trochę alkoholu. Składniki można modyfikować, dodawać coś od siebie lub coś pominąć jeśli akurat nie mamy. Główną rolę odgrywa tu czarny bez oczywiście.

Nalewka z czarnego bzu

  • 1 kg owoców czarnego bzu
  • 1 l spirytusu 96 %
  • 0,5 l wody
  • 250 – 300 g cukru

Owoce dokładnie myję pod bieżącą wodą, wsypuję do słoika i zalewam alkoholem. Zostawiam w ciemnym miejscu na miesiąc, następnie filtruję. Z wody i cukru gotuję syrop, studzę i łączę z alkoholem. Po tygodniu filtruję i zlewam do butelek. Dokładnie zakręcone odstawiam w ciemne miejsce. Nalewka jest gotowa po 6 miesiącach.

Herbatka z czarnego bzu

1-2 łyżki suszonych kwiatów lub owoców bzu zalewam szklanką wrzątku i zostawiam do zaparzenia na 10 -15 min.

Taką herbatkę możemy popijać prewencyjnie, w czasie przeziębienia, albo zastosować ją na skórę jako tonik.

Macerat z kwiatów czarnego bzu

Suszone kwiaty czarnego bzu wkładam do czystego i suchego słoika, zalewam ulubionym olejem i odstawiam na 6 tygodni w ciepłe miejsce, pamiętając o codziennym mieszaniu. Macerat można też zrobić metodą na ciepło (na szybko). Słoiczek z kwiatami i olejem wstawiam do garnuszka, na dnie którego jest szmatka. Podgrzewam na ogniu, ale nie zagotowuję ani wody, ani tym bardziej oleju w słoiku. Mieszam co chwilę przez 20 – 30 min i gotowe. Taki macerat będzie rewelacyjny stosowany bezpośrednio na skórę, lub do sporządzenia domowego kremu. Wspaniałe właściwości czarnego bzu na skórę już znasz. Tak więc koniecznie trzeba zrobić sobie taki macerat.

Dostępnych jest całe mnóstwo przepisów z wykorzystaniem czarnego bzu. Dżemy, nalewki, wina, herbatki… Koniecznie musimy sobie coś zrobić, no albo ostatecznie kupić i już się nie rozstawać.

Jeśli masz jakieś spostrzeżenia lub pomysły zostaw komentarz. Nie rozumiem dlaczego tak ochoczo komentujecie na FB, a pod artykułem nie. Gdyby zebrać te wszystkie informacje pod treścią artykułu, wiele osób mogłoby dowiedzieć się mnóstwo wartościowych rzeczy. Tak więc zachęcam. FB jest taki ulotny.

Reklamy

3 myśli w temacie “Bez czarny, czarny bez

  1. Zajmuje się sprzedażą owoców lenych tarnina ,czeremcha, kalina, róza ,głóg ,berberys, dzikie jabłka i gruszki ,jarzebina ,czarny bez ,jeżyny , orzechy włoskie , pędy sosny i inne Zapraszam do kontaktu 880632100 solaris1919@o2.pl

    Polubienie

  2. Jestem zwolenniczką używania czarnego bzu, ale mam też przykre doświadczenie.
    Do zrobienia zielonego koktajlu użyłam około 4 łyżek (na 1,5 L koktajlu) długo gotowanych, dojrzałych owoców czarnego bzu. Po spożyciu w podzielonych porcjach w ciągu dnia ok. 3/4 tej porcji- typowe objawy zatrucia. Jeśli więc używasz silnego blendera typu Vitamix, który rozdrabnia pestki, koniecznie przetrzyj owoce przez sito, aby pozbyć się ich pozbyć. W takim przypadku gotowanie nie wystarczy!

    Polubienie

    1. Tak jak pisałam, miałam zatrucie po zjedzeniu surowych pędów. Nigdy więcej nic mi nie było. No widzisz, każdy organizm może inaczej reagować. Jest to cenna roślina, ale też można nabawić się kłopotów. Dziękuję za komentarz 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s